Nie ma jeszcze komentarzy, to coś napiszę od siebie. Trasa w większości przebiega mało uczęszczanymi ścieżkami, nie szlakiem, które miejscami są tak zarośnięte, że nie widać, że są. Początek przez trawy już zwiastuje, że będzie ciekawie. Kilka razy nieznacznie zgubiłem trasę i musiałem zawracać/wracać na trasę. Prowadzona tego dnia był też wycinka drzew, przez co częściowo trasa biegu zawalona powalonymi konarami drzew drzew. Błota i podmokłych traw sporo. Podbiegi nie są przesadnie długie, wyniszczające. Satysfakcja z pokonania trasy ogromna. Polecam.
W 100% zgoda. Szkoda że nie przeczytałem Twojego komentarza przed swoim biegiem 😀 W moim odczuciu trasa nie na miesiące letnie, ze względu na to, że znaczna część biegnie nieoznakowanymi przecinkami, które po prostu zarastają. Część po szlakach i szutrach - prima sort!
Potwierdzam😂 04.07 dzień po burzy trasa przypomina bagienko. Początek ostro zarośnięty - uwaga na jerzyny, można się pogubić. Na szlakach można się już rozpędzić. No i to wejście od tylca na Szczytnicka pooraną przez kłody - wyrąbisko. Przyznam, dużo czasu straciłam na lokalizację w terenie, powyżej 40 min🤔. Radzę zapoznać się z trasą.