il est possible d’ajouter un nombre illimité de tentatives
durée du 25 août 2020 au 13 déc. 2020
à l’issue de l’événement, une liste des meilleurs résultats sera publiée
Attention ! Il est recommandé d’activer votre appareil GPS (montre) quelques mètres avant le point de départ officiel de la compétition.
Description
Trasa skomplikowana, raczej się zgubisz bez tracka w zegarku. Mam jeszcze kilka zimowych opasek RMT do rozdania, 1 lub 2 najlepsze czasy na tej trasie otrzymają opaskę na głowę jeśli wyślą mi 1. grudnia (koniec wydarzenia) adres do wysyłki lub zgłoszą się po nią osobiście.
To może się wypowiem, to skrzyżowanie na 5.1k jest przy "wiecznej kałuży" dość dobrze widoczne w sumie, ale potem w dół lecimy rowem, trochę jest on słabo widoczny na początku i tnie się lasem, albo ja czegoś nie zauważyłem... Ogólnie dość wolny zbieg luźnymi chaszczami. Na 8.8k dzida w górę szlakiem oznaczonym niedźwiedziem, więc spoko, ale pod koniec podejścia przed niebieskim track prowadzi przez las, można lecieć lasem albo kontynuować do szlaku. Dalej luz, skrzyżowanie na 10.7k i skrót do żółtego jest już spoko widoczny...
Dramat. Teraz w ogóle nie widać tej ścieżki, w październiku jeszcze coś można było lecieć na pałę. Aaa, i usunąłem ten szlaban z badyla co pod koniec zbiegu mocno przeszkadzał 😄
Też dziś biegłem tą trasą i według mnie nie ma dramatu, ani razu nie miałem problemu z nawigacją ale to może dlatego, że biegłem wolniej od kolegi 😉 za to plusem tych właśnie odcinków jest mała ilość ludzi.
Ja dzisiaj testowałem. Dużo podchodzenia. Ale bardzo fajna. Chociaż tam od wiecznej kałuży biegłem na czuja bo ciężko było chwilami wyłapać wąwóz jak jest tyle liści. Zbieg z Wieżycy żółtym natomiast to abstrakcja. Trasę nie zaliczyłbym do najłatwiejszych ale łatwych dużo na Ślęży więc duży plus.
Po Ogrze robię 2 tyg odpoczynku, więc już nie poprawię wyniku 😄 Ale fakt, trasa fajna za up na relatywnie małym kilometrażu i bez zbędnego wydziwiania 😉
Tak jak tydzień temu Garmin mi szwankował (GPS) kilka początkowych kilometrów trasy to już dzisiaj chciałem go chwalić, a tutaj 2km przed końcem przed Wieżycą zaczął mi szaleć GPS i track jakbym 200m od żółtego szlaku biegł. Totalny random. Ale przyjemnie dzisiaj na Ślęży, mniej ludzi i błotniście.
Trochę lodu było przy szczycie (zbieg od schroniska żółtym w kierunku Wieżycy) - te 100m naokoło schroniska, na żółtym w kierunku Tąpadły też trochę - ale ogólnie bezpiecznie. Buty w środku mokre bo kilkanaście razy zaliczyłem "kałużę" po kostki 😉
Tydzień różnicy a zamiast zimy - jesień 😀 Jeszcze miejscami mokro i trochę lodu przy szczycie i w zimniejszych miejscach, ale całkiem do przeżycia. No i fajna temperatura do biegania, można było bardziej na "lekko" lecieć.
Wyrobiłem się z całym treningiem w 2.5h więc jestem zadowolony i cieszę się, że kostki całe 😉 Zrobię nową trasę bez tego fragmentu bo on jest teraz za ryzykowny...